Sąd Najwyższy: Dajcie ludziom żyć!
Przedsiębiorcy mogą płacić, ile chcą
ZUS, choć wiele rzeczy potrafi, nie ma jednak prawa podważać kwoty składek, jaką przedsiębiorca sobie wymyśli, to znaczy zadeklaruje. No, przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce sądy w Polsce są w tej sprawie jak pogoda w kwietniu – raz grzeją przedsiębiorców sprawiedliwością, innym razem fundują im zimny prysznic.
*
W niektórych rejonach kraju sędziowie patrzą na ZUS spod byka i jasno mówią: „Oj, jeZUSie, nie wolno ci tak!”. W innych miejscach natomiast przyklaskują jego działaniom, jakby chodziło o standardową procedurę, a nie próbę zgadywania, kto ile powinien płacić.
Na szczęście dla przedsiębiorców, 2 marca 2023 roku Sąd Najwyższy postanowił wejść do akcji niczym superbohater i przywołał ZUS do porządku. Uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego w Lublinie, który uznał, że jak ktoś zarabia mniej, niż dostaje ze świadczeń, to pewnie coś kombinuje. Lubelski sąd stwierdził, że skoro solidarność społeczna jest ważna, to ZUS ma prawo mieszać się do wysokości składek. A że prawo niekoniecznie mówi coś takiego? Cóż, zawsze można powołać się na „wyższą sprawiedliwość społeczną”!
Sąd Najwyższy nie podzielił jednak tej kreatywnej interpretacji i przypomniał, że to przedsiębiorca decyduje, ile chce płacić – oczywiście w granicach ustawy. Innymi słowy, jeśli ktoś chce odprowadzać składki na poziomie pałacowego barona, niech odprowadza, a jeśli woli opcję „budżetową”, to jego sprawa. ZUS może sobie co najwyżej popatrzeć, ale podważać? O, nie!
W uzasadnieniu wyroku SN można było przeczytać coś w stylu: „Przedsiębiorca to dorosły człowiek i wie, co robi. ZUS nie ma prawa wtrącać się do jego decyzji, chyba że wyraźnie pozwala mu na to prawo. A jeśli takiej podstawy brak, to niech się nie domyśla, bo interpretowanie na czuja to nie jest najlepsza metoda stosowania prawa”.
Wyrok ten to solidny kubeł zimnej wody dla ZUS-u i spora ulga dla przedsiębiorców, którzy dotychczas musieli się bronić przed kreatywnymi interpretacjami urzędników. Teraz pozostaje mieć nadzieję, że inne sądy wezmą sobie tę decyzję do serca i w końcu przestaną bawić się w jasnowidzów, przewidujących, kto ile powinien płacić. Stabilizacja prawna dla przedsiębiorców? Oby! Bo ZUS już wystarczająco przetestował ich nerwy.
ZUSpert 4.1: W końcu broń, której potrzebujesz, żeby ZUS Cię nie zjadł.
ZUSpert 4.1: Rozgryzie ZUS na części pierwsze. Wie więcej niż sami urzędnicy. Twój as w rękawie w walce o każdy grosz.
Poprzednia publikacja
90 proc. udziałów, 100 proc. problemów.
Następna publikacja