antyZUSowcy

Wielki Przekręt Alicji Z.

Ukarana za sumienność

Alicja Zawadzka nie wiedziała, że jednym kliknięciem stanie się bohaterką dramatu na miarę skandalu finansowego. Siedząc w domowym dresie, z kubkiem rumianku w jednej ręce i chusteczkami w drugiej, po raz ostatni przed zaśnięciem rzuciła okiem na telefon.

– O, przypomnienie… – mruknęła, zauważywszy komunikat o pilnym zatwierdzeniu listy pracowników do ubezpieczenia.

ZUS kontra myszka komputerowa

Czy kliknięcie w magiczny przycisk „Zatwierdź” może być przestępstwem? No jakżeby nie! Przecież to niemal sabotaż ZUS-u i zamach na finanse państwa! Alicja jednak, nie świadoma ciężkiego brzemienia swoich czynów, wcisnęła guzik i wróciła do roli pacjentki pogrążonej w wirusowej niemocy.

Leżeć i nie klikać!

Ale aparat biurokratyczny nigdy nie śpi. Już kilka tygodni później nadeszła decyzja: ZUS uznał, że ta śmiała aktywność jest równoznaczna z podjęciem zatrudnienia. Bo przecież jak ktoś jest na zwolnieniu, to powinien leżeć plackiem, a nie podejmować heroiczne akcje w postaci KLIKNIĘCIA!

Sąd przywraca rozum

Sąd na szczęście jeszcze odróżnia pracę od kliknięcia. Po długiej i ekscytującej batalii z urzędniczkom, która zapewne w wolnych chwilach dokładnie analizuje, ile razy ktoś przekręcił się na boku w czasie zwolnienia, wyrok zapadł: kara niewspółmierna do przewinienia.

Bo tak, państwo może odbierać ludziom środki do życia za jedno kliknięcie, ale jednocześnie nie jest w stanie ukarać prawdziwych naciągaczy. Bo przecież kto by się przejmował?

Na szczęście dla Alicji, sędziowie jeszcze nie zaczęli karać za oddychanie w trakcie chorobowego. Chociaż, kto wie? Może to tylko kwestia czasu.

 

Historia dotyczy: Wyroku Sądu Rejonowego w Łomży z 24 września 2024 r., sygn. akt IV U 115/24, (nieprawomocny)

Imię i nazwisko kobiety zmieniono. ZUS to nazwa autentyczna.

👁 179 wyświetleń | 💚 31 polubień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *