antyZUSowcy

90 proc. udziałów, 100 proc. problemów.

Spółka kontra moloch

Hipolit Koszyk, wrocławski biznesmen po czterdziestce, wpadł jak śliwka w kompot. TechVision, jego firma od inteligentnych systemów, stała się polem bitwy sądowej. Z wspólnikiem Piotrem dzielili udziały niczym tort komunijny: 90 proc. dla Hipolita, resztki dla Piotra. Pewnego czwartkowego poranka Hipolit otworzył skrzynkę pocztową i znalazł tam list polecony z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Treść pisma przyprawiła go o gęsią skórkę

Wszystkie personalia zostały zmienione. Nazwa firmy również.

Hipolit w potrzasku

ZUS stwierdza, że jako większościowy wspólnik TechVision Sp. z o.o. Hipolit podlega  obowiązkowi ubezpieczeniowemu na zasadach przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą. W związku z tym jest on zobowiązany do opłacania składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Proszą go o uregulowanie należności w wysokości 38 500 zł.

— Co za absurd! — warknął Hipolit, ściskając pismo w dłoni. Od dziesięciu lat zarządzał firmą razem z Piotrem, dzielili się obowiązkami, zyskami i stratami. Była to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, a nie jednoosobowa działalność gospodarcza!

2urzędniczka1

ZUS robi Koszyka w konia? Sprawa trafia do sądu

Zdeterminowany, udał się do lokalnego oddziału ZUS, gdzie przywitała go nieprzenikniona twarz urzędniczki za grubą szybą.

— Panie Koszyk, zgodnie z art. 8 ust. 6 ustawy systemowej, osoba posiadająca większość udziałów w spółce z o.o. traktowana jest jako osoba prowadząca działalność pozarolniczą.

— Ale to jest bzdura! Przecież nie jestem jednoosobową spółką! Mam wspólnika, decyzje podejmujemy razem. To chyba logiczne?

— Pan może się odwołać do sądu, jeśli uważa, że decyzja jest nieprawidłowa — dodała urzędniczka chłodnym tonem.

 

Hipolit od razu postanowił walczyć. Skontaktował się z prawnikiem, mecenasem Wojciechem Lewandowskim, który od lat specjalizował się w takich sprawach.

— ZUS od dawna tak kombinuje — powiedział Lewandowski, przeglądając dokumenty. — Kluczowe będzie udowodnienie, że Piotr realnie uczestniczy w działalności spółki. Trzeba pokazać, że to nie jednoosobowy byt.

Bitwa o logiczne myślenie

Kilka miesięcy później Hipolit stawił się w sądzie. Przedstawiciele ZUS argumentowali, że mimo istnienia drugiego wspólnika, Hipolit kontrolował większość decyzji, co oznaczało de facto prowadzenie jednoosobowej działalności.

Prawnik Hipolita kontratakował:

— Państwo uznają mojego klienta za przedsiębiorcę prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą, ale proszę spojrzeć na uchwały zarządu i umowy spółki. Decyzje są podejmowane wspólnie! Piotr Kowalczyk pełni realne funkcje w firmie!

Sędzia spojrzał na dokumenty i westchnął. Sprawa była skomplikowana.

— Sąd ogłosi decyzję za dwa tygodnie.

ZUS przegrał z Koszykiem. Co dalej z tysiącami poszkodowanych firm?

Dwa tygodnie później Hipolit odebrał telefon od swojego prawnika.

— Wygrałeś. Sąd uznał, że ZUS nie miał prawa traktować cię jako przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność. Nie musisz płacić tych składek!

Hipolit westchnął z ulgą. Wiedział jednak, że to nie koniec walki — tysiące innych przedsiębiorców znajdowało się w podobnej sytuacji.

— Co teraz? — zapytał Piotra.

— Możemy nagłośnić sprawę. Wiesz, ile firm pada przez takie decyzje ZUS-u?

Hipolit skinął głową. Wygrał bitwę, ale wojna o sprawiedliwość dopiero się zaczynała…

 

Nota prawna

Wspólnik większościowy a obowiązek odprowadzania składek ZUS

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) nakłada na większościowych wspólników spółek z ograniczoną odpowiedzialnością obowiązek odprowadzania składek społecznych i zdrowotnych, traktując ich na równi z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność gospodarczą.

W swoich decyzjach ZUS powołuje się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, w szczególności na wyrok z 3 sierpnia 2011 r. (sygn. akt: I UK 8/11) oraz wyrok z 7 kwietnia 2010 r. (sygn. akt: II UK 177/09). ZUS twierdzi, że jeśli jeden wspólnik posiada większościowy pakiet udziałów, to spółka powinna być traktowana jako jednoosobowa. W konsekwencji taki wspólnik podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym, zgodnie z art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej, który wskazuje, że za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się m.in. wspólnika jednoosobowej spółki z o.o.

Błędne stanowisko ZUS

Prezentowany pogląd ZUS jest jednak błędny.

Orzecznictwo, na które powołuje się ZUS, nie dotyczy bezpośrednio kwestii obowiązku odprowadzania składek przez większościowych wspólników spółek z o.o.

Wyrok w sprawie I UK 8/11 odnosi się do dopuszczalności uzyskania statusu pracownika przez wspólnika spółki z o.o., w której jeden z wspólników posiadał 124 na 125 udziałów. Nie rozstrzyga on natomiast kwestii podlegania ubezpieczeniom społecznym na podstawie art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej.

ZUS nie może również utożsamiać sytuacji większościowego wspólnika spółki z o.o. z sytuacją jedynego wspólnika spółki jednoosobowej. Istotne jest bowiem, że obowiązek ubezpieczeniowy w analizowanych przypadkach nie wynika z zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, lecz z samego faktu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Takie podleganie ubezpieczeniom ma miejsce jedynie w przypadku wspólnika jednoosobowej spółki z o.o.

Stanowisko sądów

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, nawet jeśli inni wspólnicy posiadają jedynie nieznaczny udział w spółce, to taka struktura wyklucza możliwość uznania jej za jednoosobową.

Przykładowo, Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z 7 kwietnia 2022 r. (sygn. akt III AUa 1313/20) wskazał, że:

„Wyłącznie wspólnik jednoosobowej spółki z o.o. podlega ubezpieczeniu społecznemu z tytułu prowadzenia działalności pozarolniczej. Nie będzie tak zatem w przypadku wspólnika spółki wieloosobowej (dwu i więcej), nawet jeśli w konkretnych realiach faktycznych jeden ze wspólników, posiadający większościowy pakiet udziałów (wspólnik dominujący), w istocie skupia w swoich rękach całą wiązkę uprawnień o charakterze majątkowym oraz korporacyjnym w tej spółce.”

Ponadto, Sąd Najwyższy w wyroku z 15 września 2021 r. (sygn. akt I USKP 44/21) jednoznacznie stwierdził, że:

„Obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlega tylko jedyny wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a nie wspólnik większościowy, choćby „prawie” lub „niemal” jedyny (art. 6 ust. 1 pkt 5 w związku z art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn.: Dz. U. z 2022 r. poz. 1009 z późn. zm. w związku z art. 4 § 1 pkt 3 k.s.h.)”

W tym orzeczeniu Sąd Najwyższy szeroko przeanalizował dotychczasowe wyroki dotyczące tej problematyki i wskazał, dlaczego nie można stosować analogicznie stanowiska wypracowanego w sprawach dotyczących ubezpieczeń wynikających z zatrudnienia pracowniczego do sytuacji dotyczących podlegania ubezpieczeniom na podstawie art. 8 ust. 6 pkt 4 ustawy systemowej.

Podsumowanie

Stanowisko ZUS w sprawie obowiązku ubezpieczeniowego większościowych wspólników spółek z o.o. jest nieprawidłowe i nie znajduje podstawy w obowiązujących przepisach oraz orzecznictwie sądów. Interpretacja przepisów wskazuje jednoznacznie, że ubezpieczeniom z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej podlegają wyłącznie wspólnicy jednoosobowych spółek z o.o., a nie wspólnicy większościowi w spółkach wieloosobowych.

Działania ZUS w tym zakresie mogą więc prowadzić do nieuprawnionego nakładania obowiązków składkowych na wspólników, co wymaga korekty i weryfikacji przez organy odwoławcze oraz sądy.

👁 179 wyświetleń | 💚 30 polubień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *