antyZUSowcy

Emerytura albo śmierć. Mundury jeszcze nie gotowe

Emerytura albo śmierć. Mundury jeszcze nie gotowe

Koniec z kamuflażem, dość garsonek – czas na mundury!

Zakład Ubezpieczeń Społecznych, dzięki dekadom nieustannego rozwoju, osiągnął poziom organizacyjnej precyzji godnej super-policji (szczegóły w naszym artykule z  TUTAJ >>>).

Teraz ZUS staje przed nowym, ambitnym zadaniem: zmianą wizerunku, który musi wreszcie odzwierciedlać jego prawdziwą rolę. Koniec z maskaradą prospołecznej instytucji, jak fałszywie sugeruje nazwa.

Czas pokazać prawdziwe oblicze ZUS-u – elementu opresyjnego aparatu państwowego, który traktuje obywateli niczym dojne krowy, zobowiązane do finansowania wygodnego życia nomenklatury tegoż państwa.

Skoro ZUS działa jak wojsko, niech wreszcie wygląda jak wojsko. Czas na mundury! Skarbówka już się przebiera, teraz kolej na tych biurokratycznych generałów od zasiłków. W końcu rządzą nimi te same „rozkazy”, te same bezduszne procedury. Życie obywatela? Tyle warte, co zasiłek pogrzebowy.

ZUS i kreatywność? To oksymoron. Głupie przepisy mnożą się tam jak króliki, ale mądrych ze świecą szukać. Ta instytucja to intelektualna pustynia.

My, inny gatunek, nieskażony zusowskim bezmózgiem, przychodzimy z pomysłami. Nowe mundury, nowy dryl, nowa nomenklatura. Zamiast „wniosku o emeryturę” – np. „raport bojowy”. Zamiast „odmowy” – „wyrok”.

Zapomnijcie zatem o nudnych garniturach i szarych garsonach. ZUS wkroczy w nową erę – erę mundurów!

W współpracy z najlepszymi kreatorami (inspirowanymi, a jakże, elegancją Wehrmachtu od Hugo Bossa) stworzyliśmy kolekcję, która odetnie dech.

Zusmani i zusmanki będą wyglądać jak modele z wybiegu, a ich nowe tytuły dodadzą im należytego blasku.
Koniec z mdłą biurokracją, czas na ZUS w wersji glamour!

Poznajcie naszą wizję

Korpus Egzekutywno-Biurokratyczny ZUS (KEBZ)

(zusmanki młodsze)

(odpowiednik posterunkowego)
Kompetencje: zna wszystkie przepisy, ale nie koniecznie je rozumie.
Krwistoczerwony, elegancki mundurek biurowy – kolor semafora wstrzymującego ruch – ma budzić niepokój, a nawet strach. Brak na nim jakichkolwiek śladów krwi ofiar. Czapka, dodająca urzędniczce wzrostu i powagi, niczym czako ułańskie, wzbudza respekt. Dystynkcje na naramiennikach i rękawach, choć oznaczają rangę w rzeczywistości znikomą, robią wrażenie na niezorientowanym petencie.
(odpowiednik sierżanta)
Kompetencje: potrafi utopić każdy wniosek w morzu formalności. Oficerski mundur dla zusmanek-weteranek. Wysoki, stojący kołnierz skutecznie maskuje zmarszczki, które pojawiają się nieuchronnie po latach służby w ZUS-ie. Kolor, oczywiście, czerwony, jak przystało na oficera frontowego. W końcu tu leje się krew i umierają petenci. Czerwień maskuje czerwień – rozwiązanie praktyczne. Duże, rzeźbione guziki, imitujące nienadane odznaczenia (z braku jakichkolwiek zasług), tworzą pozór zasłużonej kariery. Paznokcie, pomalowane służbowym, czerwonym lakierem (dostępnym w deputacie), podkreślają zaczepność i krwiożerczość zusmanki.
(starszy posterunkowy)
Kompetencje: zna jeszcze więcej przepisów, ale rozumie jeszcze mniej niż młodsza.
Mundurek, stylistycznie zbliżony do poprzedniego, lśni jednak jaśniejszą czerwienią, przypominającą krew żylną (a nie tętniczą) – na wypadek, gdyby petent podcinając sobie nadgarstki zachlapał mundur. Na uwagę zasługuje beretka, ozdobiona odznaczeniami proporcjonalnymi do ilości wydanych odmów. Czarna krepa na rękawie symbolizuje żałobę po zmarłych petentach, do których zusmanka się przyczyniła. Im więcej krep, tym wyższa ranga.

Korpus Administracyjno-Kontrolny ZUS (KAKZ)

( zusmanki starsze i jeszcze starsze )
(odpowiednik aspiranta sztabowego)
Kompetencje: jej metody odkładania są legendarne. Skromny, zielonkawy mundurek zusmanki drugiej linii, niemającej bezpośredniego kontaktu z ofiarami. Uszyty z wygodnej bawełny z domieszką elastanu – oddychającej, lecz nietrwałej. Wyraz zakonnej niemal wstrzemięźliwości. Brak odznaczeń i skromne epolety maskują prawdziwą funkcję „naczelnej odkładaczki”, zmylając ewentualnych zamachowców-petentów szukających zemsty („to na pewno nie ona” – mają sobie myśleć).
(odpowiednik podkomisarza)
Kompetencje: jej biurko ugina się pod ciężarem stempli.
Elegancka, wyjściowa garsonka dla oficerek ZUS klasy „inteligencja”. Przestrzeń dekoracyjną munduru wypełniają subtelne baretki, świadczące o wysokich odznaczeniach: „Order Bezduszności I Klasy” – za wyjątkowe zasługi w odbijaniu petentów, oraz „Medal za Obronę Budżetu Państwa przed Emerytami” – prestiżowa nagroda dla najbardziej skrupulatnych urzędniczek. Galowa czapka na pustej głowie naturalnie przyćmiewa obywateli swym autorytetem.
(odpowiednik nadkomisarza)
Kompetencje: dokumenty znikają w jej komputerze bez śladu podobnie, jak petenci rozpływający się w powietrzu.
Mundur uszyty z lodenu – ciężkiej, wełnianej tkaniny, tradycyjnie produkowanej w Austrii i Niemczech. Szorstki, gryzący materiał o charakterystycznie matowym, ciemnozielonym kolorze ma przypominać petentowi mroczną historię alei Szucha w Warszawie. Polka furażerka natomiast symbolizuje martyrologię pracowników ZUS podczas powstań i rzezi Woli. Jej szpic wyraźnie wskazuje, w kogo skierowane jest ostrze urzędu.

Korpus Nadzoru i Represji ZUS (KNRZ)

( zusmanki, którym się w życiu lepiej powiodło ale też są nieszczęśliwe )

dupa dusza zwiędła, a serce zamieniło się w paragraf

(odpowiednik podinspektora)
Kompetencje: Węszy, podsłuchuje, inwigiluje. Jej broń to anonimowy donos.
Z eleganckiej, diagonalnie tkanej serge uszyty mundur podkreśla kobiecą sylwetkę (wąska talia). Krótka, opinająca pupę spódniczka i półprzezroczysta, jedwabna koszula dodają seksapilu, przydatnego w werbowaniu tajnych współpracowników. A baretka w kolorach LGBT? To żartobliwy akcent, przymrużenie oka w świecie szpiegów i donosów.
(odpowiednik komisarza)
Kompetencje: potrafi zorganizować kolejkę na kilka godzin.
Minimalistyczny uniform, podkreślający intelektualną pustynie ZUS-u. Pozbawiony jakichkolwiek elementów mogących cokolwiek wyjaśniać lub podpowiadać. Prosty jak formularz pełen rubryk, w które trzeba wpisać „nie dotyczy”, jakie równie dobrze mogłyby pozostać puste. Uszyty z ekologicznego nylonu (ECONYLU), pozyskanego ze starych sieci rybackich, dywanów i innych odpadów – podobnie jak eko-papier, na którym drukuje się formularze.
(odpowiednik inspektora)
Kompetencje: Chciwość. Pilnuje pieniędzy ZUS-u, jak własnej portmonetki.
Szary mundur, jak karoseria większości współczesnych aut, w tym Toyoty Yaris, którą właścicielka przyjeżdża do pracy. Idealnie maskuje ją w ekosystemie zusowskiej rzeczywistości. Gdyby ludzie wiedzieli, czym zajmuje się inspektorka, byłby to jej koniec. Za pomocą myszki trzymanej w prawej dłoni pozyskuje dane z kont bankowych, archiwów medycznych, rejestrów policyjnych i Facebooka.

KARZ (Korpus Akcji Represyjno-Zabezpieczających)

Kompetencje: pracownica fizyczna. Specjalizacja: wyłamywanie drzwi i okien podczas wizyt domowych u osób przebywających na zasiłkach chorobowych.
Mundur forcerki jest maksymalnie funkcjonalny, przystosowany do działania w ekstremalnych warunkach. Wykonany z wytrzymałego, ognioodpornego i wodoodpornego nylonu, przetkanego kevlarem dla dodatkowej ochrony. Kamizelka balistyczna, rękawy wzmocnione włóknami odpornymi na przecięcia, buty taktyczne z antypoślizgową podeszwą. Zero zbędnych detali – czysta, brutalna efektywność.
Kompetencje: dowództwo grupy uderzeniowej (Korpus Akcji Represyjno-Zabezpieczających).
Mundur forcerki senior: lekki, przewiewny, uszyty z oddychającej tkaniny rip-stop, odpornej na przetarcia i trudne warunki terenowe. Standardowy kamuflaż dostosowany do warunków operacyjnych. Koszula z krótkim rękawem. Spodnie z wieloma kieszeniami na niezbędny ekwipunek. Buty taktyczne przystosowane do letnich temperatur, zapewniające komfort i stabilność. Całość uzupełnia patrolówka – symbol oficerskiego autorytetu w wersji terenowej
Gdy forcerki zawodzą – wkraczają działonowe ZUS. Wymagane magisterium AWF w kulomiotyce, podnoszeniu ciężarów lub zapasach w kisielu.
Kombinezon bojowy z trudnopalnych, odpornych na rozdarcia materiałów z wkładkami balistycznymi. Kamizelka taktyczna z ładownicami na amunicję, granaty dymne, radio i inne akcesoria. Wzmacniane kevlarowe rękawice oraz ochraniacze na kolana i łokcie. Karabin szturmowy. Dla bezpieczeństwa mundur nie posiada dystynkcji ani znaków rozpoznawczych jednostki.

Uniform zaprojektowano z myślą o  ascetycznej elegancji , godnej konduktorów pociągów regionalnych schyłkowego PRL. Kolor starannie dobrano tak, by przywoływał wspomnienia szkolnych mundurków z młodości Kanclerza.  Nostalgiczne nawiązania do dyscypliny sprzed dekad  podkreślają powagę urzędu. Obowiązkowe białe rękawiczki, idealnie wpisują się w frazeologizm „robione w białych rękawiczkach”.  Egzekucje powinny odbywać się z klasą. Służbowy biały koń (najlepiej klacz, wiadomo, z kim się to kojarzy) piedestalizuje i uwzniośla. 

Wielki Kanclerz Egzekutywy ZUS (W.K.E.Z.)
Obecnie adekwatną funkcję pełni mgr Zbigniew „Orgmasz” Derdziuk
  1. Ostateczna interpretacja przepisów – jego wykładnia prawa ubezpieczeń społecznych jest niepodważalna i nie podlega odwołaniu.
  2. Nadzór nad windykacją składek – sprawuje absolutną kontrolę nad procesami egzekucji należności, w tym tajnymi metodami przymusu administracyjnego.
  3. Decyzje o egzystencji świadczeniobiorców – ma moc uznaniowego przyznawania, zawieszania lub cofania emerytur, rent i zasiłków według niejawnych kryteriów.
  4. Tajna komisja ds. wykrywania symulantów – kieruje elitarną jednostką terenową odpowiedzialną za identyfikację i neutralizację osób niesłusznie pobierających świadczenia.
  5. Pieczę nad Funduszem Bezzwrotnych Składek – jedyna osoba znająca jego rzeczywisty stan oraz zasady funkcjonowania.
  6. Nadzór nad siłami operacyjnymi ZUS – kontroluje specjalistyczne oddziały terenowe odpowiedzialne za forsowanie drzwi i okiennic w domach podejrzanych o unikanie składek i symulacje choroby.
Podsumowanie

Mniej więcej tak zorganizowana i umundurowana nowa armia ZUS byłaby niezwyciężona niczym Armia Czerwona, hiszpańska Armada Invencible albo napoleońska La Garde Impériale. Niestety, jest już na to za późno…

Nadeszli cichociemni antyzusowcy wyklęci. Dzięki nam nazwa ZUS przejdzie do historii – tak jak innych niechlubnych organizacji w naszym kraju o trzyliterowych skrótach.

Słowo „ZUS” stanie się nowym synonimem obelgi, zastępując inne, bardziej klasyczne czteroliterowe określenie (są dwa, ale chodzi o to pierwsze). Polacy, chcąc kogoś obrazić, będą mówić: „Ty ZUS-ie!”

Ale niesiemy również nadzieję na nowe otwarcie. Inny lepszy stan ubezpieczeń społecznych nazywać się będzie FSM.

👁 225 wyświetleń | 💚 31 polubień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *